Lady Punk (+ Jerzy Kryszak) 25 Lat, Kocert i występy na 25-lecie obecności na scenie
Maj 31st, 2007 by Wojciech Roszuk
Wczoraj byłem na świetnej imprezie w hali Torwar. Dojazd na imprezę przysporzył nieco problemów, dosłownie wyglądało, jakby pół Warszawy postanowiło zobaczyć 25-lecie Krzysztofa Kryszaka i Lady Punk Impreza odbywała sie z okazji dnia strażaka, ale na szczęście tylko przez pierwsze 40 minut Krzysztof Ibisz w imieniu sponsorów informował o zagrożeniach pożarowych, potem były pokazy drużyny ochotniczej straży pożarnej w dyscyplinie, w której przecina się pnie drewna na najróżniejsze sposoby, zarówno piłą mechaniczną jak i ręczną, co było już znacznie ciekawsze, niż profilaktyka przeciwpożarowa
Potem z okazji swojego 25-lecia wystąpił Jerzy Kryszak i ponad pół godziny obśmiewał na różne sposoby naszą władzę
To już było naprawdę świetne, tylko szkoda że akustyka w hali Torwar nie zawsze pozwala wszystko usłyszeć …
Trzecia część imprezy była jednak zdecydowanie najciekawsza, zwłaszcza z mojego punktu widzenia
Jak wszystkim nie wiadomo, w czerwcu 2007 kończę 32 lata, natomiast Lady Punk w tym roku kończy 25 lat. Jak więc łatwo policzyć, miałem 7 lat, gdy zaczynali, i kilka więcej, gdy stali sie ogólnie znani… Więc byłem fanem, jak większość z ludzi zbliżonych mi rocznikami, od początku, i oczywiście jestem do dziś, i choć „stary” Lady Punk nie miał sobie równych, to tej pory potrafią „robić” świetne kawałki i nie przynudzają na scenie… Gdy rozpoczęli występ, siedziałem na trybunach, ale długo nie usiedziałem, bo na trybunach nikt niestety nie śpiewał, a ja nieszczęśliwie znam wszystkie teksty piosenek prawie na pamięć…. Tak więc właśnie, po 3 utworze postanowiłem się pofatygować nieco bliżej sceny i wylądowałem tuż pod barierką, ale niestety nieco z boku sceny, za to dokładnie twarzą w membrany potężnych basowych głośników, więc przy każdym utworze czułem wszystkie organy wewnętrzne, całkiem z osobna każdy
Mogłem się tez powydzierać do woli, bo i tak nikt nie słyszał… I tu niestety znów minus nagłośnienia w hali Torwar – nawet gdy, Borysewicz przestawał śpiewać, przerzucając ten obowiązek na publiczność, publiczności nie było słychać … Może publiczność była odrobinkę niemrawa, ale jednak największa wina tego stanu rzeczy leżała po stronie akustyki hali, bądź sprzętu nagłaśniającego (dokładnie nie jestem w stanie stwierdzić). Na koniec występu Panasewicz zagrał akustycznie „Mała lady punk” na życzenie publiczności… Szkoda, bo mimo iż darłem się z całych sił, nie udało mi się zażyczyć „Vademcum Skauta” . Trudno, nie można mieć wszystkiego na raz, ale imprezka była świetna, Lady Punk nie taki stary jak by sie mogło wydawać, zwłaszcza patrząc na jubileusz, i chyba będę sie musiał wybrać na ich koncert jeszcze z jeden raz
Podsumowując, zadowolony byłem ze sposobu spędzenia wieczoru, za co bardzo serdecznie dziękuję mojej ukochanej mamie, która mnie biletami na tę imprezę obdarzyła
This entry was posted on czwartek, Maj 31st, 2007 at 18:23 and is filed under Koncert, Lady Punk, Muzyka, Wojtek. You can follow any responses to this entry through the RSS 2.0 feed. You can leave a response, or trackback from your own site.

Grudzień 3rd, 2007 at 17:33
Hello Super site with jubileusz